Spektakl jest pytaniem o teatr: o powód tworzenia teatru, chodzenia do teatru i jego prawo do unieśmiertelniania.

Trzech sfrustrowanych mężczyzn szukających wolności i reżyserka. Chatka Żaka zaprasza na “Ekspedycję Mrożek”

Spektakl w reżyserii Joanny Lewickiej powstał w oparciu o utwory i korespondencję Sławomira Mrożka. Występuje w nim oryginalnie przebrana trójka aktorów: Przemysław Buksiński, Remigiusz Jankowski i Dariusz Jeż.

– W przedstawieniu pada mnóstwo cytatów z różnych dzieł Mrożka, które osoby zaznajomione z jego twórczością rozpoznają. Pokazuje dorosłych Polaków mających kompleksy z powodu pochodzenia. Poszukują wolności w różnych wymiarach – indywidualnym czy kulturowym. Szansa nadarza się, gdy mają podjąć dramatyczną wyprawę, z której jeden z nich może nie powrócić – opowiada Przemysław Buksiński.

Sławomir Mrożek portretował Polaków szczerze i krytycznie. Demaskował obecne w powojennym społeczeństwie prostactwo, które brało intelektualistę za zakładnika. Tak wybitnych “chamografów” było niewielu. Zawdzięczamy mu galerię typów: od hord krzepkich panów w waciakach, przez chytrego Edka z “Tanga” czy skrzypka zamienionego w rzeźnika. Stopniowo czasy się zmieniały, Polak pozostawał taki sam. W jego typologii odbijał się cały zasób stereotypów, fobii, cierpiętnictwa i innych przywar.

“Polacy, jak we wszystkim innym, są zamieszani, zbełtani, i tacy i tacy, czyli nijacy. Polak to jest indywidualista stadny. Polak lubi szydzić z zachodniego uniformizmu, ale nie wie, że wszyscy Polacy zachowują się stadnie.” – pisał w dziennikach.

Spektakl jest hołdem dla zmarłego pisarza oraz pytaniem “o teatr: o powód tworzenia teatru, chodzenia do teatru i jego prawo do unieśmiertelniania. Ekspedycja Mrożek jest być może próbą odnalezienia idei mrożkowskiego dzieła – pisanego przez całe życie i całym życiem” – piszą organizatorzy wydarzenia.

Sylwia Hejno
Kurier Lubelski